dodano: 2017-06-16 11:05:00

W sobotę decydujący mecz rezerw!

Już jutro nasze rezerwy rozegrają w Oświęcimiu ostatni ligowy mecz. Cracovia II wciąż liczy się w walce o awans do III ligi.

Tydzień temu podopieczni trenera Marcina Gędłka pokonali na własnym stadionie Skawinkę 3:2. Jeśli ktoś myślał, że przeprawa z ostatnią drużyną w tabeli będzie łatwą sprawą, to oglądając sobotnie spotkanie, mógł być nieco zaskoczony. Drużyna ze Skawiny napsuła krwi naszym zawodnikom i pod koniec spotkania pachniało sensacją, na co uwagę zwrócił trener.

- Bardzo ciężko nam się gra z drużynami z ostatnich miejsc tabeli, które praktycznie cały mecz się bronią i ustawiają na szesnastym metrze. Niemniej jednak muszę przyznać, że sami sobie zgotowaliśmy taki los w tym spotkaniu. Bo mieliśmy mnóstwo sytuacji, ale nie wiedzieć czemu, nie potrafiliśmy ich wykorzystać. Później przeciwnik doprowadził do remisu, a my się męczyliśmy i drżeliśmy o wynik do końca - mówił po sobotnim spotkaniu trener rezerw Marcin Gędłek.

Ostatecznie ten pojedynek zakończył się dla drugiej drużyny Cracovii zdobyciem trzech punktów. Z kolei nasz rywal w walce o pierwsze miejsce - Wiślanie Jaśkowice nieoczekiwanie przegrał z Wiślanką, dzięki czemu dystans jaki traci nasza drużyna to zaledwie trzy „oczka". Zatem sprawa walki o miejsce dające udział w barażach o III ligę rozstrzygnie się w ostatniej kolejce.

Jednak sprawa nie jest taka prosta, bowiem żeby zdobyć mistrzostwo IV ligi zachodniej, rezerwy „Pasów" muszą wygrać z Unią, a Jaśkowice, które zmierzą się z Iskrą muszą przegrać swój mecz, gdyż nawet punkt zdobyty w Kleczy Dolnej, daje im prawo do walki o awans do wyższej ligi. Na obecną chwilę, sytuacja jest ciężka, bo nie tylko trzeba zrobić swoje, ale również patrzeć na przeciwnika, żeby ten zgubił punkty.

- W decydujących spotkaniach Wiślanie zmierzą się z teoretycznie słabszym przeciwnikiem niż my, jednak wiadomo, że w piłce wszystko jest możliwe. Może w Kleczy dojdzie do małej niespodzianki i to my zagramy w barażach o III ligę? Jedno jest pewne, jedziemy do Oświęcimia po zwycięstwo i będziemy robić wszystko, aby przywieźć je do Krakowa. Skoro dostaliśmy taką szansę od losu, to po prostu nie możemy jej teraz zmarnować - zapowiada trener Gędłek.

Liczymy i trzymamy kciuki, że mimo trudnej sytuacji, to nasze rezerwy zagrają z Limanovią Limanowa o wejście do III ligi. Początek arcyważnego spotkania jutro, 17 czerwca o godzinie 17:00 na boisku przy ulicy Legionów 15 w Oświęcimiu.

PG

(na zdjęciu: Kamil Pestka, zawodnik Cracovii II)