- Podczas ostatniego wywiadu po świetnym sezonie z moimi mistrzowskimi juniorami stwierdziłem, że nie mówię do widzenia, lecz do zobaczenia. Dziś to małe życzenie się spełniło. Bardzo się cieszę, że znowu mogę tu być - mówi nowy trener Cracovii II Michał Guja.
Trenerze, przede wszystkim witamy ponownie w Cracovii, bo w historii klubu zapisał pan się brązowym medalem mistrzostw Polski w roli trenera drużyny juniorów młodszych w 2021 roku. Jakie są pana odczucia po powrocie do Pasów?
Dziękuję i również witam serdecznie. Odczucia są jak najbardziej bardzo
pozytywne, nie ukrywam, że tęskniłem za “Pasami” i jak mówiłem podczas
ostatniego wywiadu po świetnym sezonie z moimi mistrzowskimi juniorami, że nie
mówię do widzenia, lecz do zobaczenia. Dziś to małe życzenie się spełniło. Bardzo
się cieszę, że znowu mogę tu być.
W obecnym sezonie miał Pan okazję mierzyć się z Cracovią II w ramach rozgrywek Pucharu Polski, a prowadzony przez Pana Sokół Kocmyrzów pokonał nasze rezerwy, więc pół żartem pół serio można powiedzieć, że trochę przetarł Pan sobie ścieżkę do powrotu.
Bardzo chciałem trafić na zespół Cracovii w rozgrywkach pucharowych, raz ze
względu na wspaniałe chwile jakie spędziłem w tym klubie, dwa była to taka nagroda
dla moich charakternych zawodników z Sokoła za ciężką pracę i możliwość
zmierzenia się z wielkim klubem. Przysłowiowa Walka Dawida z Goliatem
zakończona dla nas happy endem w dobrym stylu.
W drugim zespole po kilku latach ponownie spotka się Pan z kilkoma znajomymi
twarzami, to pewne ułatwienie?
Na pewno będzie bardzo miło spotkać
zawodników, czy ludzi z którymi pracowałem w klubie, już nie mogę się doczekać.
Ma Pan już jakieś elementy nad którymi będzie się Pan chciał szczególnie skupić w przygotowaniach do rundy wiosennej?
Pracy oraz wyzwań będzie mnóstwo. Jesteśmy na etapie zamykania spraw
organizacyjnych. Do tego dojdą ruchy kadrowe, potencjalne transfery. Jak już będziemy
znali faktyczny kształt kadry zespołu wtedy zacznie się codzienna praca nad
wykorzystaniem potencjału zarówno indywidualnego zawodników jak i zespołu jako
całości. Należy również podkreślić, że nasz młody zespół wykonał ogrom pracy w ostatnim
czasie, za co z tego miejsca chciałem podziękować poprzednim trenerom.
We wspomnianym meczu Pucharu Polski
można było zauważyć, że Pana drużyna mimo dwóch klas rozgrywkowych różnicy
zagrała z Cracovią II bardzo odważnie, taki jest też pomysł na pasiaste
rezerwy?
Młodzi ludzie grający w piłkę muszą być odważni. Bardzo chciałbym abyśmy mieli swoją “tożsamość” jako zespół. W moim idealnym świecie byłby to zespół bardzo ambitny, odważny, dominujący rywali, grający w bardzo ofensywnym i kreatywnym stylu, chciałbym iść w tym kierunku. Nie powiem nic odkrywczego jak to ,że koniec końców nasz pomysł i plan zweryfikuje boisko, jak zawsze.
Wiadomo, że kluczowym elementem w ramach Akademii jest współpraca z
drużynami juniorskimi, z których zawodnicy mają docelowo zasilać drugą drużynę,
czy ze względu na Pana doświadczenie w pracy z juniorami właśnie taki proces
będzie dla Pana tym naturalniejszy?
Myślę, że zdecydowanie tak będzie. Lubię pracę rozwojową z młodymi ludźmi i mam nadzieję, że przyczynię się do tego aby utalentowani chłopcy z naszej Akademii płynnie wchodzili do zespołu i rozwijali się w seniorskim środowisku.
Sytuacja w tabeli po rundzie jesiennej
sprawia, że głównym celem wydaje się możliwie jak najszybsze zapewnienie sobie
bezpiecznej przewagi nad strefą spadkową, by móc dalej rozwijać drużynę na
poziomie III Ligi
Zdecydowanie w piłce seniorskiej wynik jest
sprawą kluczową, jednak chce aby ten wynik był pochodną rozwojowego grania i
rozwoju zawodników. Rozwój = wynik,
zawsze w takiej kolejności.
rozmawiał: Kamil Jagodyński