Już 31 maja 2026 roku (niedziela) o godzinie 14:00 na stadionie Cracovii, odbędzie się uroczystość nadania patrona Sali Konferencyjnej. Patronem zostanie doktor Zygmunt Nowakowski.
Postać Zygmunta Nowakowskiego – wiceprezesa Cracovii z lat trzydziestych XX wieku, członka pierwszej ośmioosobowej Rady Seniorów KS Cracovia i jej wiernego, oddanego bez reszty kibica – ściśle związana jest z krakowskim i ogólnopolskim światem dziennikarskim. Pierwszy (chronologicznie rzecz ujmując) spiker Polskiego Radia, w roli radiowca na tyle ceniony, by w 1935 roku relacjonować „na żywo” pogrzeb Józefa Piłsudskiego z najważniejszego stanowiska reporterskiego w Katedrze Wawelskiej. W latach 1930–1939 autor bijących rekordy popularności cotygodniowych felietonów w „Ilustrowanym Kurierze Codziennym”. A jak się to wszystko zaczęło?
Tak sam opisywał narodziny Nowakowskiego-felietonisty: „Cytryna spadła z drzewa i stłukła się na kwaśne jabłko – spodobały mi się te słowa, powtórzyłem więc całe okrągłe zdanie, a równocześnie ze wszystkich kościołów odezwał się głos dzwonów”. Wtedy powstał pierwszy gazetowy „odcinek”, wysłany z sycylijskiej Taorminy do „Ikaca” gdzie szybko rozpoznano niezwykły talent, co zaowocowało wieloletnią współpracą. Choć stał się niekłamaną sławą „Kuryerka”, jego siedzibę – „Krążownik Wielopole” – omijał szerokim łukiem, a pracował zwykle w domu, ciesząc się pisarską autonomią.
Po wybuchu II wojny światowej – zmobilizowany – opuścił Kraków, do którego już nigdy nie dane mu było wrócić… Niejako „z marszu” zaangażował się w walkę o sprawę Polską, najpierw w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych, a po upadku Francji – w Wielkiej Brytanii. Razem z Mieczysławem Grydzewskim redagował tygodnik „Wiadomości Polskie, Polityczne i Literackie”, pełnił także funkcję prezesa Związku Dziennikarzy RP na Uchodźstwie.
Pozostał na emigracji. Pisał m.in. do „Dziennika Polskiego i Dziennika Żołnierza", a od roku 1952 rozpoczął kooperację z Radiem Wolna Europa, do której zaprosił go dyrektor Rozgłośni Polskiej - Jan Nowak-Jeziorański. Rozpoczęło się od Listu do Krakowa. W wystąpieniu tym zawarł Nowakowski słynną w naszym środowisku frazę, która przetrwała próbę czasu, a która jest do dziś jedną z najpiękniejszych deklaracji kibica Cracovii: „A gdy mi przyjdzie świat ten rzucić, mam być pochowany nie gdzie indzie, tylko na polu karnym Cracovii. Po śmierci jeszcze będę bronił. Bom Krakowiak! Z Półwsia Zwierzynieckiego!”.
Potem było przeszło pięćset audycji radiowych, jak dziś powiedzielibyśmy – podcastów. Co tydzień w 15-minutowej gawędzie opowiadał – najpierw o historii Polski w Wieczorach pod dębem, potem o kulturze i literaturze w serii Słowo polskie, nasz chleb niepowszedni. Cykl ten nagrywał niemal do końca swych dni w Londynie, w którym w 1963 roku przyszło mu „świat ten rzucić”. Mimo, iż współcześni wieszczyli mu pochówek w Krypcie Zasłużonych na Skałce, ze względu na sytuację polityczną w kraju pochowany został na cmentarzu północnym w Londynie. Finalnie – niemal w tajemnicy – sprowadzone z Londynu szczątki spoczęły w grobie rodzinnym na cmentarzu Rakowickim.
Klub Sportowy Cracovia, poprzez nadanie patronatu Sali Konferencyjnej na stadionie przy ul. Kałuży 1 – sali, która jest miejscem pracy dziennikarzy właśnie – pragnie w ten sposób przypomnieć, uhonorować i ocalić od zapomnienia postać tego wybitnego publicysty i „pasiaka”. Uroczystość jest kolejnym elementem celebracji 120-lecia Klubu Sportowego Cracovia.
Uzupełnieniem tego wydarzenia będzie premiera książki pt. „Symbol ziemi i słońca. Zygmunt Nowakowski o Cracovii i sporcie". Ta mała antologia zawiera zbiór wyselekcjonowanych felietonów z „Ilustrowanego Kuriera Codziennego" (lata 1930-1939), „Miesięcznego Biuletyny Sportowego CRACOVIA”, „Wiadomości literackich”, oraz emigracyjny-londyńskich „Wiadomości Polskich, Politycznych i Literackich”, „Dziennika Polskiego i Dziennika Żołnierza” oraz „Wiadomości” i Radio Wolna Europa. W tekstach tych autor pisał lub nawiązywał do Cracovii i do istoty sportu w ogóle. Zawierają one wiele niezwykłych anegdot, szczegółów z życia klubu i jego zawodników, ale też doskonale oddają ducha tamtych czasów. Pisane w błyskotliwy, ale też niezwykle fachowy sposób, będą doskonałą lekturą dla każdego kibica Cracovii. Wydawnictwo będzie dostępne w dniu premiery na stoiskach klubowych podczas obchodów Dnia Dziecka, oraz w oficjalnym klubowym sklepie. Książkę wydało Stowarzyszenie „Ryza”, a patronem książki jest Klub Sportowy Cracovia oraz Małopolski Związek Piłki Nożnej.