Zacząć serię - przed nami wyjazd do Mielca
Stal Mielec to jeden z klubów bardzo dla polskiej piłki zasłużonych, który po gorszym czasie w swojej historii przywraca swój dawny blask kolejnymi sezonami w Ekstraklasie, teraz walcząc o jej utrzymanie. Dodatkowo kibiców Stali i Pasów od lat łączy wielka sympatia, co tylko dodaje uroku kolejnemu starciu obu ekip.
Zepsuli humory bukmacherom
Pierwsze historyczne starcie obu zespołów przypadło na maj 1956 roku, w ówczesnej drugiej lidze. Wtedy zdecydowanym faworytem była Cracovia, choćby ze względu na to, że Stal była beniaminkiem rozgrywek. Bezbramkowy remis przy Kałuży delikatnie mówiąc nie porwał kibiców i dziennikarzy, którzy mocno krytykowali zwłaszcza postawę Pasów, Echo Krakowa z kolei rozpisywało się, że najbardziej zawiedzeni wynikiem byli amatorzy gry u bukmachera. - — Psiakość, a to mnie zawiedli — irytował się były bramkarz biało-czerwonych Szumiec. - Stawiałem na zwycięstwo Cracovii, a tu widzi pan, wynik bezbramkowy – mówił. Ale nie tylko on jeden przeliczył się. Również wielu innych zwolenników „totka" opuszczało ze ściśniętym sercem stadion Cracovii. Wbrew bowiem ich optymistycznym przewidywaniom gospodarze stracili cenny punkt – można było przeczytać.
Kolejne dwa mecze padły łupem Stali, a małym „katem” Cracovii był Helmut Tobolik, ojciec późniejszego ulubieńca trybun przy Kałuży, Cezarego. Na pierwsze zwycięstwo Pasy musiały poczekać ponad rok, w październiku 1957 roku wygrywając 2:0, ale od razu było to zwycięstwo bardzo ważne, bo zapewniające powrót do ówczesnej elity. - W przyszłym roku na płoty Krakowa wrócą znów napisy „Cracovia pany, Wisła dziady” i na odwrót. Pasiaki po zwycięstwie nad Stalą Mielec wróciły do ekstraklasy. Znów będziemy świadkami „świętych wojen” – w taki sposób opisywał to wówczas Przegląd Sportowy.
Różowe lata 70-te
Cracovia i Stal rywalizowały regularnie aż do końcówki lat 60-tych, później drogi obu klubów nieco się rozeszły, w negatywnym dla naszego klubu znaczeniu. Pasy ugrzęzły bowiem nieco w marazmie, a Stal przeżywała swój złoty czas. Dwa mistrzostwa kraju, w 1973 i 1976 roku, do tego ćwierćfinał Pucharu UEFA i kilka niezwykle ciekawych bojów w Europie, na czele ze starciem, który na Podkarpacie przyjechał jesienią 1976 roku. W dwumeczu minimalnie lepszy okazał się Real, wygrywając 2:1 w Mielcu i 1:0 w Madrycie, a spotkanie w Polsce cieszyło się takim zainteresowaniem, że śląscy działacze piłkarscy robili wszystko, by przenieść je na Stadion Śląski w Chorzowie, na co jednak kategorycznie nie zgodzili się przedstawiciele Stali. W tej dekadzie Stal trzykrotnie brała z kolei udział w letnich towarzyskich turniejach w Hiszpanii, grając między innymi z FC Barceloną, Betisem czy Sevillą.
Do meczów Cracovii ze Stalą wróciliśmy w na początku lat 80-tych, punkty zdobywała jednak wtedy tylko Stal. Na kolejne zwycięstwo nad Mielczanami musieliśmy poczekać ponad 30 lat, chociaż wygrane z połowy lat 90-tych trudno rozpatrywać w kategorii sukcesów, bo nie miały one miejsca na boisku. Sezon 1996/1997 stał bowiem pod kątem strajku zawodników Stali, którzy na brak wypłacania należnych im wynagrodzeń odpowiedzieli protestem, nie wychodząc na kolejne mecze. Tak było w przypadku obu starć z Cracovią, które ostatecznie rozstrzygnięto jako walkowery na korzyść Pasów.
Brazylijski czar w śnieżycy
Tym sposobem dochodzimy do historii współczesnej i powrotu Stali do elity w 2020 roku. Pierwsze starcie w Ekstraklasie po długiej przerwie miało miejsce przy Kałuży i zakończyło się remisem 1:1, wyszarpanym przez Cracovię w doliczonym czasie gry. Rok później miało miejsce szalone spotkanie, gdzie Cracovia przegrywała już 1:3, by ostatecznie dogonić Stal i zremisować 3:3. Najbardziej pamiętne z ostatnich spotkań to z kolei kwiecień 2022 roku. Mimo wiosennej daty nad Mielcem przeszła wtedy prawdziwa śnieżna zamieć i mecz był rozgrywany na kompletnie białej murawie. W trudnych warunkach w koszulce Pasów błysnął wtedy Rivaldinho, posyłając kapitalną asystę „krzyżakiem” przy golu Kamila Pestki, a Cracovia wygrała 2:1, notując swoje ostatnie dotychczasowe zwycięstwo na Podkarpaciu.
Jesienią Stal sprawiła nam bardzo duże problemy, bo długo prowadziła przy Kałuży i dopiero skuteczny rzut karny Benjamina Källmana z końcówki meczu uratował nam jeden punkt. Runda wiosenna z kolei jest na razie dla Mielczan koszmarna. Po zwycięstwie nad Jagiellonią Białystok wydawało się, że Stal nie zaangażuje się zbyt mocno w walkę o utrzymanie, kolejne tygodnie sprawiły jednak, że nasi rywale wylądowali w strefie spadkowej. Tylko jeden punkt w 6 ostatnich meczach, cztery porażki z rzędu, z czego ostatnia bardzo dotkliwa, 1:4 z Motorem Lublin. Właśnie ten mecz przesądził o posadzie trenera Janusza Niedźwiedzia, dla którego było to ostatnie spotkanie w roli trenera mieleckiego zespołu. W piątkowym meczu z Cracovią Stal poprowadzi już Ivan Djurdjević, a Pasy będą musiały zrobić wszystko, by nie dać się zaskoczyć "efektowi nowej miotły".
Ostatni mecz Stali:
Motor Lublin – Stal Mielec 4:1 (1:0)
Bramki: 28’ Najemski, 49’ Ede, 60' Łabojko, 82' Mráz – 90+8' Wołkowicz
Żółte kartki: Najemski – Guillaumier
Motor Lublin: Rosa – Wójcik (70' Stolarski), Najemski (70' Scalet), Ede, Luberecki – Łabojko (61' Samper), Wolski, Simon (78' Sefer) – Król, Mráz, van Hoeven (61' Ndiaye)
Stal Mielec: Mądrzyk – Guillaumier (60' Domański), Assayag (83' Wolsztyński), Wołkowicz, Senger (70' Esselink), Wlazło, Matras, Hannola, Jaunzems, Kądzior (60' Krykun), Dadok (70' Cavaleiro)
Bilans historyczny Cracovii i Stali:
Pierwszy mecz: 6 maja 1956, Cracovia 0:0 Stal
Ostatni mecz: 30 września 2024, Cracovia 1:1 Stal
Mecze ogółem: 34
Zwycięstwa Cracovii: 12
Remisy: 12
Zwycięstwa Stali: 10
Najwyższe zwycięstwo Cracovii: Stal Mielec 1:5 Cracovia, 23 kwietnia 1961
Najwyższe zwycięstwo Stali: Cracovia 1:5 Stal Mielec, 3 lipca 1996